piątek, 19 września 2014

Koniec cudu



Motto: Żegnam was, już wiem Nie załatwię wszystkich pilnych spraw Idę sam, właśnie tam Gdzie czekają mnie Tam przyjaciół kilku mam, od lat Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram Jeszcze raz żegnam was Nie spotkamy się

Koniec cudu

To koniec polskiego cudu gospodarczego. Na produkcji drewnianych palet i montowaniu lodówek nasza gospodarka już dużo nie urośnie. Albo przestawimy się na tworzenie dóbr innowacyjnych, albo staniemy w miejscu.

Nie ma Tuska nie ma cudu Tuska. I nigdy go nie było, cudu oczywiście bo Tusk niestety był. Zaczęło się od likwidacji „przestarzałego” socjalistycznego przemysłu i ministra Syryjczyka. On to bowiem powiedział, że jeśli chodzi o politykę gospodarczą to w kapitalizmie najlepszy jest brak polityki gospodarczej. Jak powiedział tak zrobił i tak już zostało. Potem dokonano eutanazji całej kadry technicznej, wypchnięto „socjalistycznych” inżynierów poza nawias społeczeństwa, zamieniając ich na absolwentów historii (Tusk, Komorowski, Schetyna i cała reszta), politologii, socjologii i innego „znawstwa” z absolwentami wydziałów wyznaniowych włącznie. Dziś „polski przemysł” to małe zacofane firemki produkujące palety i tym podobne. Plus banki, sklepy i montownie wielkich zagranicznych koncernów, które są tu tylko z powodu taniej siły roboczej. W tej sytuacji nie ma żadnej przestrzeni do rozwoju. Nie ma żadnej szansy na wzrost zarobków i zamożności Polaków, skazani jesteśmy na rolę kraju trzeciego świata w centrum Europy. Tak skończył się cud. I za to dziękuję Ci Solidarność bo to im zawdzięczamy ten los. Tak obudziłeś się narodzie w „wolnej Polsce” 6 czerwca 1989 roku. 

Polityka, polityka

Skutki tej polityki widać w rankingach. Osiem lat temu w rankingu innowacyjności World Economic Forum Polska była na przyzwoitym 44. miejscu w świecie. W raporcie opublikowanym w ubiegłym tygodniu zostaliśmy sklasyfikowani na 72. Według ekspertów WEF Polska nie potrafi zatrzymać najlepszych naukowców (117. miejsce), a firmy wydają na innowacje symboliczne kwoty (98. miejsce).

Takie są skutki „polityki”, którą pod dyktando międzynarodowych spekulantów i koncernów ze wschodu i zachodu prowadziły wszystkie bez wyjątku rządy po 1989 roku. Jeśli wtedy byliśmy zacofani to czym teraz jesteśmy. Nie mamy już nic z własnego przemysłu i osuwamy się coraz niżej. Zadowoleni jesteście Polacy ? Dumni i niepodlegli ? Niepokonani ? 

Jakość to będzie

Komisja Europejska twierdzi, że jakość naszych towarów pozostawia wiele do życzenia, a gorsze jakościowo produkuje tylko Hiszpania
Bo my mamy gospodarkę opartą na innowacjach. Jedną z nich jest modyfikacja znanego powiedzonka na „jakość to będzie” … kiedyś. 

Awans

Polska bardzo awansowała w unijnym rankingu. W poprzednim raporcie, z 2008 r., byliśmy na ostatnim miejscu, dziś jesteśmy w środku, na 16. pozycji.
Imponujący polski awans od 2008 r. nie wynika jednak tylko z tego, że w Polsce się poprawiło. Także z tego, że w prawie wszystkich innych krajach Unii wskaźniki badane przez Bertelsmanna się pogorszyły w stosunku do 2008 r. Nawet lider, Szwecja, stracił 0,05 punktu (my zyskaliśmy prawie punkt).

Tak właśnie wygląda statystyka, jak w ekonomii wszystko można, nawet kota przenicować. Mam się cieszyć ja i moje dzieci, bo w Grecji bezrobocie jeszcze wyższe a w Portugalii tną świadczenia społeczne. A w dupie to mam, mnie i moim dzieciom nic się od 2008 roku nie poprawiło, wręcz przeciwnie. Tak właśnie wyglądało te 7 lat rządów Tuska, cuda wizerunkowe i statystyczne. Miał być cud gospodarczy i jest, a że tylko w statystykach ? O tym, że będzie w realu Pan Premier (były) nie obiecywał.

To będzie dobry rząd

To będzie dobry rząd. Najtrudniejsze zadanie przede mną to przede wszystkim przekonać do tego nowego rządu miliony Polek i Polaków - dodała Kopacz, ale podjęłam się tego trudnego zadania - mówiła nowo powołana szefowa rządu.

Jeszcze się nie zaczęło a już jest śmiesznie. Za tydzień jak poznamy nazwiska to dopiero będzie się działo. Ja też obstawiam, że to będzie dobry rząd ale nie koniecznie w tym samym sensie co ma na myśli Pani Premier Telefon do Tuska dr Ewa Kopacz.

Kwiaty dla Ewy Kopacz za … reformę służby zdrowia

Szpitale na Podkarpaciu wstrzymują operacje. Na taki krok zde­cy­do­wał się już Szpi­tal Miej­ski w Rze­szo­wie. Od wrze­śnia wstrzy­ma­no tu za­bie­gi pla­no­we na trzech od­dzia­łach: uro­lo­gii, gi­ne­ko­lo­gii i or­to­pe­dii.

Już we wrześniu ? Pani Premier Telefon do Tuska dr Ewa Kopacz jako „autor” tej sytuacji będzie miała teraz okazję żeby jako Premier problem rozwiązać. Czekamy, Pani Premier.

Mieszkanie dla młodych

Trzech na czterech Polaków w wieku 18-35 lat mieszka ciągle z rodzicami. To ponad dwukrotnie więcej osób niż w Niemczech. Powodem jest brak stabilizacji finansowej, niepewność na rynku pracy i niskie zaufanie do instytucji finansowych. Średnie zarobki młodych przekreślają marzenie o własnym mieszkaniu.

Co jeszcze trzeba tym pogrobowcom Solidarności pokazać, żeby zrozumieli co nam wszystkim zgotowali ? Co jeszcze musi się stać żeby w mediach przestali umieszczać masowo informacje o bezprzykładnych sukcesach polskiej gospodarki, o „awansie cywilizacyjnym” i tak dalej, i tak dalej ? Nie mam już pojęcia jak Wy matoły to wszystko wytrzymujecie. Odebrali Wam już wszystko, nie macie pracy, nie macie gdzie mieszkać, nie macie żadnych perspektyw. A mimo to nie zmieniacie poglądów. Więc będziecie mieli tak jak na to sobie zapracowaliście, „prawą marsz”.

Turysta

„Turystyka ciągle nie jest doceniona jako kawałek gospodarki. A przecież mamy nowoczesną bazę hotelową. Mamy gigantyczny potencjał, trzeba go wykorzystać. Za często cudze chwalimy, a swego nie doceniamy. Na przykład nie wykorzystujemy możliwości turystyki pielgrzymkowej. Generalnie za duża jest różnica między eksportem a importem w turystyce”.

To z bloga nie kogo innego tylko Pana Vice Piechocińskiego. Ten to ma jazdy dopiero. Od dziecka wiem, że mamy cudowne, długie i szerokie plaże nad Bałtykiem, piękne jeziora,  lasy i góry. Tylko KURWA pogody tu nie ma, woda zimna jak jasna cholera a słońca może nie być przez całe wakacje. I na dodatek co trzy dni może być inaczej. A co do turystyki pielgrzymkowej to jak najbardziej. W deszczu i słocie nawet lepiej się za grzechy żałuje. Ale gdzie Pan znajdziesz takich dewotów, którzy tu przyjadą. Poza Polską będzie z tym duży kłopot. 

Co warte są słowa ?

Codziennie siedmiu Ukraińców składa wniosek o status uchodźcy w Polsce. Większość otrzyma pewnie decyzję odmowną. Słowa polskich polityków, że jesteśmy gotowi przyjąć ukraińskich uchodźców, mijają się z rzeczywistością .

To, że na obietnice polskich polityków nabrali się Ukraińcy mogę zrozumieć. Ale, że Polacy, których solidarnościowe męty oszukują już 25 lat, dalej się na to wszystko nabierają ? To już nie świadczy źle o politykach ale o tej ciemnej masie zwanej czasem, nie wiadomo po co polskim narodem. To nie naród to jak się wyraziła pewna posłanka, przypadkowe społeczeństwo.

W sądach wzrosło

W 2008 r. w sądach było 1,7 mln zaległych spraw, z czego 124 tys. ciągnęło się ponad rok, a w 2013 r. zalegało ich już prawie 2,5 mln, w tym 220 tys. ponad rok. Z raportu przygotowanego przez Justynę Kowalczyk z Ministerstwa Sprawiedliwości wynika też, że czas trwania przeciętnego postępowania wydłużył się o 30 proc.

To znaczy, że w sądownictwie wzrost imponuje najbardziej. Takie na przykład PKB per capita wzrosło tylko o 18%. A tu trzydzieści. I jak się nie cieszyć, tak jak kolejny niemiecki periodyk opisujący nasz „niebywały skok”. Taki jak w sądach to rzeczywiście niebywały, już widzę co by się działo gdyby tak działały niemieckie sądy. A jakość życia to też prawo do nie tylko sprawiedliwego ale i szybkiego sądu. W Polsce to jak się okazało utopia.

Niech spada

"Nie wiem, do kogo kierować ten apel, bo stary premier uciekł, a nowy nie tak hop siup – tym niemniej apeluję: Ludzie! Weźcie gdzieś tego Sawickiego, niech nas nie ośmiesza! Słyszeliście co on gadał? Zerwijcie go albo niech sam spada" - apeluje na swoim blogu w Onecie Janusz Wojciechowski.

Mam dla Pana Wojciechowskiego złą wiadomość. Minister Sawicki zostanie, może nie tylko na tą kadencję. Może będzie ministrem jeszcze ze dwadzieścia lat. Bo to, że znów spaprał co tylko do spaprania było nie ma żadnego znaczenia. On jest po prostu świetnie w PSL OSADZONY, jak opoka. Nie ważne co, ważne KTO.

Skansen ?

XIX-wieczny kapitalizm, czyli wolny rynek bez interwencjonizmu państwowego, ma żarliwego obrońcę w postaci Leszka Balcerowicza. Czytam w internecie fragmenty książki i słucham czasem pana profesora, nie wierząc własnym oczom i uszom, że przy takiej inteligencji i wiedzy można w tak dogmatyczny sposób wyrażać poglądy, które pretendują do naukowych, choć dziś trudno powiedzieć, czy ekonomii jest bliżej do nauki, czy do metafizyki.

Szanowna Pani profesor. Szczególne dzięki za ostatnie zdanie. Cieszy mnie, że już nie ja jeden piszę, że ekonomia nie jest żadną nauką ścisłą a mam wrażenie (przy Leszku Balcerowiczu graniczące z pewnością), że to w ogóle żadna nauka jest tylko wróżenie z kurzych wnętrzności. A co do XIX wieku, to Polska nigdy się z niego nie wyrwała. Po pięćdziesięciu latach daremnych prób podejmowanych przez „komunistów” Solidarność cofnęła nas tam dwa razy szybciej. To jeden wielki skansen, w którym Leszek Balcerowicz wcale się tak nie wyróżnia. 

Ikea inwestuje w Polsce. 

Ponad 40 osób znalazło pracę w otwartym we wtorek w Stalowej Woli (Podkarpackie) tartaku firmy Ikea Industry. Spółka należąca do grupy Ikea planuje w ciągu dwóch lat zwiększyć zatrudnienie nawet do 80 osób.

Bez komentarza.

Aby tylko sponiewierało

Lech, Tyskie i Żywiec prowadzą w rankingu piw, które Polacy piją najczęściej. Ich łupem pada 47,5 proc. rynku – informuje gazeta.pl. Gustujemy w piwach jasnych i tanich, których cena oscyluje w granicach 2 zł za puszkę.

Statystyczny, pszenno-buraczany obywatel Bolanda Republik pije żeby sponiewierało, im bardziej tym lepiej. Klasyczny obywatel tego kraju to łysawy, krępy, odziany w T-Shirt i dresowe spodnie młodzian z puszką taniego piwa przyrośniętą do dłoni. Takich to obywateli wykształciła nam przez 25 lat Solidarność.

Jak wyginęły dinozaury ? 

W badaniach PBI (Polskie Badania Internetu) ok. 90 proc. respondentów przyznaje, że łatwiej im wytrzymać bez seksu niż bez dostępu do sieci!, telewizję wybrało ponad 70 proc., czytanie ok. 53 proc. Prawie połowa przepytanych woli zajmować się domem czy po prostu oddawać się błogiemu leniuchowaniu. Czas wolny na łóżkowe igraszki poświęca ok. 25 proc. badanych.

Jak wyginęły dinozaury ? Właśnie tak.

Atrakcyjność inwestycyjna

Zdaniem Brenta Wiltona, sekretarza generalnego Międzynarodowej Organizacji Pracodawców (IOE), projekt oskładkowania cywilnych umów o pracę w Polsce może spowodować wzrost ponoszonych przez pracodawców kosztów. Pozbawi także Polskę atrakcyjności w oczach zagranicznych inwestorów.

Nie chcę być już mega złośliwy, ale mam głęboko w mojej starej dupie taką „atrakcyjność”. I przypominam Panom „pracodawcom”, że i bez nich świat może istnieć. Żyłem w takim świecie prawie czterdzieści lat i po dwudziestu pięciu latach życia w „nowym wspaniałym świecie” zaczynam tęsknić nawet za tym siermiężnym socjalizmem. Jak skończyłem studia to na jednego inżyniera z moją specjalizacją było pięćdziesiąt ofert pracy, teraz na pięćdziesięciu inżynierów jest jedna … na pakowacza w Amazonie. Drodzy rodacy, już wkrótce ceny pracy na świecie będą zunifikowane. Nie oznacza to, że płace w Polsce dościgną niemieckie, oznacza to, że najpierw w Polsce a w końcu także w Niemczech płace będą takie same jak w Pakistanie. Atrakcyjne, oczywiście.

A w Azji …

Wykształcenie społeczeństwa cyfrowego jest jednym z celów firmy Samsung - Nasze dzieci w najbliższej przyszłości będą wykonywały zawody, które jeszcze nie istnieją. Żeby je przygotować profesjonalnie do nowej rzeczywistości powinniśmy wrócić do nauk ścisłych, do technologii i informacji. To właśnie wykształcenie społeczeństwa cyfrowego jest jednym z naszych celów - mówi w rozmowie z Biznes.pl Blanka Fijołek z Samsung Electronics Polska.

A my przez 25 lat wyrżnęliśmy starą inteligencję techniczną bo pochodziła z „komuny”. Zastąpiliśmy ją milionami magistrów od historii, politologii, reklamologii, partiokracji i dupolizania. Dlatego Korea Południowa konstruuje telewizory i opracowuje ich technologie a potem montaż odbywa się w trzecim świecie czyli w Polsce. Oto miara „osiągnięć” ostatnich 25 lat, za które jako inżynier jeszcze raz bardzo Wam bojownicy Solidarności dziękuję. Teraz polak-światak będzie zawijał w papierki chińskie ciasteczka z wróżbą i wystarczy.

Kroniki Wielkiego Kryzysu

Sytuacja na Zachodzie martwi producentów soków bardziej niż rosyjskie embargo. – Ponad 90 proc. stanowi eksport do krajów Europy Zachodniej i tu widać recesję w ostatnich latach. Od 2010 r. rynek soków i nektarów w UE odnotował spadek około 12 proc., w Polsce w tym czasie zmniejszył się on 17-18 proc. – wyjaśnia Julian Pawlak, prezes Stowarzyszenia Krajowej Unii Producentów Soków.

I będzie się zmniejszał jak rynek wszystko, bo to kryzys popytu. Płaćcie jeszcze więcej najbogatszym, dajcie hrabiemu Monetzemolo z Ferrari nie 27 a 270 mln EU odprawy za rozwalenie firmy. Od razu będzie lepiej.

W kryzysie wielkim firmom łatwiej jest naciskać na rządy, ciąć koszty i śrubować normy. Te największe zmieniają standardy na lokalnych rynkach pracy. Są jak tankowce - wzniecają falę, która wywraca mniejsze łódki. Z roku na rok coraz więcej ludzi jest za burtą. By utrzymać się na powierzchni, chwytają się każdej pracy.

Wracamy, wracamy do początków, wracamy do korzeni. Tylko patrzeć jak w USA wprowadzą z powrotem niewolnictwo. Jak Pan Barack Obama trochę polata po polach południowej Wirginii to może zrozumie, że system, który tak mu się podoba zmierza prostą drogą do sytuacji sprzed 

Brytyjskie media donoszą o wielkim odpływie kapitału inwestycyjnego z Wielkiej Brytanii przed referendum niepodległościowym w Szkocji. W ciągu miesiąca zanotowano wyprzedaż akcji, obligacji rządowych i innych inwestycji o wartości ponad 17 miliardów funtów. Wielki biznes obawia się rozpadu Wielkiej Brytanii, a najpotężniejsze marki grożą przenosinami do Anglii.

Jak już kapitał inwestycyjny odpłynie ze wszystkich państw Europy, z Rosji, z Afryki nie musi bo go tam nie ma, z Ameryki Południowej i może na dokładkę z Azji. To niech wróci tam skąd pochodzi i tam między wzgórzami Golan a lasami Wirginii zdechnie raz na zawsze. Świat będzie dalej trwał, a nawet mam wrażenie, że będzie lepszy. A tu po prostu kapitalistów boli, że ludzie chcą odzyskać swoje, chcą wziąć władzę w swoje ręce. Dlatego taki wrzask.

Zadumałem się nad różnicą wynagrodzeń na szczytach bankowości w USA i Chinach. Okazuje się, że po uwzględnieniu wszystkich składników: pensji, premii i świadczeń,  wynagrodzenia szef największego chińskiego banku (i przy okazji największego na świecie według aktywów) Industrial & Commercial Bank of China (ICBC), zarobił w 2013 r. mniej niż 2% tego, co szef JP Morgan Chase (JP MC). W liczbach bezwzględnych proporcja kształtuje się jak 327 tys. USD do 20 mln USD.

Myślałem, że autor należy do tych nielicznych, którzy po siedmiu z górą latach kryzysu wywołanego spekulacjami finansowymi na gigantyczną skalę wreszcie zmądrzeli. Ale jest dokładnie odwrotnie. Otóż autor uważa, że Chiny zaraz się przewrócą jeśli ich bankowcy będą zarabiali mniej niż amerykańscy. Ale będzie dokładnie odwrotnie, to USA z ich nieludzkim i szalonym turbo wyzyskiem pójdą na dno. Jak sam przyznaje to chiński bank ma największe aktywa na świecie mimo, że jego szef zarabia tylko 2% tego co szef JP Morgan. Szanowny Panie, w Chinach to państwo rządzi i rządzić będzie. W imieniu społeczeństwa zresztą. W USA rządzi pieniądz w imieniu jego posiadaczy a społeczeństwo i demokracja to są pojęcia już historyczne. Zobaczymy kto dalej zajdzie, ja tam żadnych wątpliwości jak skończy się ten Wasz kapitalizm nie mam. Skończy w rynsztoku historii, tam gdzie jego miejsce.

Nie próbuje się jednak ustalić limitu płac w bankowości – o tym niech decydują właściciele, którzy podlegają prawom rynku. Obniżając płace bankierom, Chińczycy wystawiają się na zagrożenie, że najlepsze talenty menadżerskie będą wolały szukać zatrudnienia w sektorze prywatnym. Nastąpi negatywna selekcja kadr. Tymczasem sektor finansowy jest dużo bardziej skomplikowany niż sektory produkcyjne ze względu na ogromną rolę wyceny ryzyka.

Co za brednie. Po pierwsze nie ma żadnych właścicieli ogromnych banków. W Citi największy udziałowiec nie ma nawet 10% akcji i jest oczywiście funduszem finansowym, więc co to za właściciel. Nie ma żadnego „rynku” menadżerów, lukratywne posady przydzielane są wyłącznie poprzez znajomości „w branży”. Ci sami ludzie sami sobie załatwiają posady to w radach nadzorczych, to w zarządach i odwrotnie. Właściciele od dawna nie mają nad tym żadnej kontroli. I niech się szanowny autor nie martwi o Chiny odarte przez ów „rynek” z „najlepszych menadżerów”. Jacy oni najlepsi mamy okazję oglądać nieustannie od ośmiu lat. I rzecz ostatnia. Sektor finansowy to rak pasożytujący na produkcji towarów i usług. Jak każdy pasożyt bez swojego żywiciela przetrwać nie może, więc jak już go wykończy (a na to się zapowiada) to sam też zdechnie. Możliwe też, że żywiciel się go wreszcie pozbędzie, co tylko nam wszystkim wyjdzie na zdrowie. Bo co to za świat, gdy jakiś bałwan pisze, że zarządzanie pieniędzmi jest bardziej skomplikowane od badania początków Wszechświata na przykład. Szanownego autora i cały jego „rynek” i sektor finansowy należy jak najszybciej wysłać w otwarty kosmos i to bez skafandrów. Niech się zabezpieczą instrumentami pochodnymi. 

Dziś się dowiedziałem, że jakiś neoliberalny ekonomista, Koreańczyk, oczywiście z kapitalistycznej, południowej Korei, oświadczył, że wirus Ebola jest dobry dla Afryki. Bo jak co drugi człowiek wymrze, to PKB na osobę wzrośnie dwukrotnie. 

To jest prawdziwa twarz neoliberalizmu, teraz czekamy na pomysł „ostatecznego rozwiązania” kwestii biednych, chorych i bezdomnych.

Przeniesienie siedzib wielu banków i instytucji może nieść za sobą bardzo duże koszty, bowiem sektor bankowy w Szkocji jest blisko dwunastokrotnie większy niż szkocka gospodarka

To o perspektywie niepodległości Szkocji. Ale ważne jest co innego. Jak widać w Szkocji bankowość tak „wyprzedziła” gospodarkę, że może chyba być „modelowym” rozwiązaniem dla poparcia tezy neoliberałów, którzy uważają, że herbatę można słodzić mieszając.




piątek, 12 września 2014

Strach się bać



Strach się bać

Wygwizdów

Były już premier polskiego rządu Donald Tusk pojawił się na meczu mistrzostw świata siatkarzy 2014 pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi. Przyszły przewodniczący Rady Europejskiej jednak nie będzie miło wspominał tego widowiska, gdyż przy prezentacji został wygwizdany przez publiczność zgromadzoną w łódzkiej Atlas Arenie.

Jak się Panie Były Premierze (President) Donaldzie Donaldowiczu Tusk sieje to się i zbiera. Nawet w takim wygwizdowie jakim jest Bolanda Republic. A mecz też przegraliśmy.

Co ma piernik ?

Donalda Tuska jako premiera pozytywnie ocenia o 14 % więcej respondentów niż poprzednio.

Co ma piernik do wiatraka ? A to ma, że wybór Pana Premiera (President) Donalda Tuska na stanowisko w Brukseli poprawił jego notowania jako premiera tu i całej partii, w której Tuska też już nie będzie. Jakim cudem wyjeżdżający Tusk jest lepszym premierem a osierocona PO lepszą partią ? Takiego pytania rodacy sobie nie zadają, jak przystało na Polaków rozum w dupie zostawili i kierują się tylko emocjami. Skoro Go wybrali to znaczy, że jest lepszym premierem niż nam się jeszcze wczoraj wydawało. Bo Polakom wszystko się tylko wydaje, rozumu za to nigdy nie było.

Kwiaty dla Nowaka

Sławomir Nowak, były minister i szef pomorskiej PO, mimo szumnych zapowiedzi o odejściu i złożeniu mandatu, wraca do polityki - ma zamiar znów pracować w Sejmie. Odbyłam ostatnio rozmowę z posłem Nowakiem. Powiedział, że wciąż czuje się ideowo związany z PO i chce być w klubie – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Iwona Śledzińska-Katarasińska, rzecznik dyscypliny i etyki Klubu PO.

A jeszcze zwolniło się stanowisko ministra od budowy dróg, więc cały naród oczekuje, że Sławek Nowak znów „pociągnie” ten resort. Pendolino czeka na Pana Ministra, brawo, brawo, brawo. A Pani Katarasińska uroczyście wręczy Panu Ministrowi wielki bukiet kwiatów, na koszt podatnika oczywiście.

Im później tym później

Liberalni mówią: "my chcemy, żeby dziecko dostało porcję wiedzy, zanim zacznie doświadczać życia seksualnego". A rodzice konserwatywni: "my mamy nadzieję, że im później dziecko się wszystkiego dowie, tym później zacznie" - informuje Joanna Dębek.

Pogląd rodziców „konserwatywnych” to klasyczna polityka strusia, jak wsadzę łeb w piach to nikt mnie nie zobaczy bo i ja nic nie widzę. Jak się dziecko w ogóle nie dowie to nigdy nie zacznie, w ten sposób wychowamy nowe pokolenie księży, zakonnic i zakonników. Bo oczywiście DOWIEDZIEĆ się może tylko w szkole. Dawno nic bardziej żałosnego nie słyszałem.

Dogonimy, przegonimy

W sierpniu za bramy fabryk w Polsce wyjechało 22 tys. samochodów osobowych i dostawczych, o ponad jedną trzecią mniej niż przed rokiem.

A tak nas wczoraj Niemcy chwalili za niesłychanie dynamiczny rozwój. Za dużo widocznie było wódki i ośmiorniczek z ministrami rządu Byłego Premiera (President) Donalda Donaldowicza Tuska. Bo jak się wyjrzy ze szklanej wieży władzy, mediów, celebrytów i przedsiębiorców to wszystko wygląda dokładnie odwrotnie. Bo cały ten WZROST polega na starym triku, nie ważne jaki jest wykres, ważne jak się go powiesi na ścianie.

Kwiaty dla Biernackiego

Izabella Ch., kobieta która pod wpływem alkoholu wjechała autem do przejścia podziemnego w Warszawie, nie stawiła się na przymusowe badania psychiatryczne. Lekarze mieli podczas nich ocenić, czy jest poczytalna. Izabella Ch. decyzją sądu w środę miała rozpocząć badania. Przedstawiła jednak listę powodów uniemożliwiających jej pobyt w ośrodku.

Równość wobec prawa w Bolanda Republic polega na tym, że dotyczy tylko tych, którzy nie mają pieniędzy i koneksji. I tą konstatację dedykuję Panu Ministrowi Biernackiemu, znanemu z tego, że jest taki bardzo pryncypialny. Bądź Pan taki pryncypialny i wsadź Pan tą paniusię do więzienia zanim kogoś po pijaku zabije. Obawiam się jednak, że to zadanie przerasta nie tylko ministra ale cały polski wymiar sprawiedliwości. To nie studio TVN gdzie wystarczy kocoboły opowiadać, to realne życie a tu cała ta solidarnościowa hołota nic absolutnie nic zrobić nie potrafi.

Nie chce i już

W rozmowie z dziennikarzami minister podkreślał, że obecnie, mimo niemal zerowych stóp procentowych sektor prywatny inwestować nie chce. Jego zdaniem reformy strukturalne - choć konieczne - problemu tego nie rozwiążą.

Panie Ministrze, weź Pan sobie Kapitał Marksa do poduszki to Pan się dowiesz dlaczego. Kapitał będzie inwestował gdy będzie widział przyszłe zyski. A zobaczy je gdy będzie popyt na towary i usługi. Popytu nie ma i nie będzie więc nikt nie będzie inwestował. Tak się to kółko rozwiniętego kapitalizmu zamknęło. A „symulowanie” kapitalizmu za pomocą inwestycji państwowych w wytwarzanie nic tu nie pomoże, bo znowu Pan trafisz na barierę popytu. Cała kasa pójdzie w błoto i problemy się jeszcze pogłębią. Kiedy durnie wreszcie zrozumiecie, że po raz pierwszy w dziejach ludzkości przeszliśmy ze społeczeństwa niedoboru do społeczeństwa nadmiaru wszystkiego. W takiej sytuacji żadna „stymulacja” nie ma sensu. My już naprawdę za dużo wytwarzamy. Nam to wszystko już naprawdę nie jest potrzebne. W takiej sytuacji trzeba zmienić system. Ekonomia napędzana masową produkcją dóbr się skończyła, trzeba stworzyć alternatywę. Alternatywę dla szalonego wyścigu po dobra, które i tak nikomu szczęścia jak widać nie dają. Alternatywę dla coraz bardziej nierównego podziału tego co mamy, gdyż jest to już jedyna przyczyna występującej jeszcze w świecie nędzy, chorób i głodu. Jak całość „gospodarka światowa” produkuje już teraz znacznie więcej niż można skonsumować. Ile jeszcze musimy wywalać do śmieci pełnowartościowej żywności, żeby jej produkcja się opłacała ? To już dawno nie ma sensu, czas na zasadnicze zmiany. Ale do tego trzeba zupełnie innych ludzi niż Pan Minister Szczurek, który zafiksowany w finansowo-bankowym sposobie myślenia nic poza cyferkami nie widzi. A w tych czasach trzeba spojrzeć dalej niż daleko, trzeba się wyrwać ze świata bredni pod tytułem „Koniec Historii”, trzeba nam idei a nie menadżerów od „ciepłej wody”. Świat trzeba zmienić, a kto to ma zrobić ? Absolwenci po MBA ? Wolne żarty. Czytać Marksa debile.

Stabilizacja

Z końcem roku polska ambasada w stolicy Afganistanu, Kabulu zostanie zamknięta - poinformował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. Placówka w Kabulu to kolejna po Bagdadzie placówka, która w najbliższym czasie zostanie zamknięta lub zawieszona.

Dokładnie tak wygląda owa „stabilizacja”, która była powodem wysłania tam naszych żołnierzy, jaki jest prawdziwy skutek właśnie widać.

Wolny kraj

W Nowym Jorku na słynnym Times Square, przed barem sieci McDonald's, aresztowano co najmniej 34 demonstrantów za "zakłócanie porządku publicznego". Uczestnicy protestu siedzieli na ziemi, ze splecionymi ramionami. Policja aresztowała także kilka osób, ubranych w uniformy McDonald's, które w ramach protestu blokowały ruchliwa ulicę w pobliżu Times Square. Do aresztowań doszło także m.in. w Detroit, Chicago, Bostonie, Las Vegas czy Los Angeles.

Zaczyna się od „zakłócania porządku publicznego”, potem przyjdą „psychuszki” a na koniec gułagi. Dla obrony kapitalizmu władza nie cofnie się przed niczym. A to podobno Putin w Rosji jest dyktatorem, już mam zajady z chichotu, chichotu historii oczywiście.

Słowo się rzekło

Popierający Państwo Islamskie Brytyjczyk powiedział, iż "osoby spożywające alkohol powinny podlegać karze 40 batów wykonanych publicznie". W internecie pojawiły się jednak zdjęcia pokazujące Imama, zanim zapuścił długą brodę i zaczął angażować się w politykę, na których widać, jak bawi się w najlepsze podczas młodzieńczych libacji. Anjem Choudary domaga się usunięcia zdjęć z sieci, na razie bez skutku. Wiele osób oczekuje od przywódcy wprowadzenia w życie jego własnych słów.

Nie ma nic gorszego od nuworysza, ta uniwersalna prawda jak ulał pasuje do „oświeconych i nawróconych” na jak zwykle „jedyną wiarę”. A Panu „imamowi” należy się tyle kolejek po 40 batów ile kolejek gorzałki w pubach łyknął. W imię miłosiernego Allaha oczywiście.
Przed „oświeceniem”

I po „oświeceniu”
Wynocha

Biskup włoskiego miasta Imola Tommaso Ghirelli zaapelował do muzułmańskich imigrantów, by jednoznacznie potępili okrucieństwo islamskich bojowników i prześladowania, których się dopuszczają. Jeśli nie, dodał, niech opuszczą ziemię włoską.

Ktoś się wreszcie odważył. Jeśli wyznawcy proroka nie chcą się integrować i zachowywać przyzwoicie w krajach Europy to po jaką cholerę tu przyjeżdżają. Uciekają od biedy z własnych krajów i robią wszystko żeby tą samą biedę sprowadzić ze sobą. Bo czymże innym jest trzymanie się zasad islamu ? To właśnie islam jest fundamentem ciemnoty, zacofania i nędzy jakiej doświadczyli w krajach urodzenia. Jak już wprowadzą szariat na całym świecie to nie będą mieli gdzie uciekać. Ale żeby to zrozumieć trzeba czegoś więcej niźli wiary w Allaha. Drodzy goście, islamu i dobrobytu nie da się pogodzić, więc jak wybieracie islam to wracajcie z powrotem do tych Waszych wspaniałych ojczyzn.

Fakty i akty

Grupa emerytowanych pracowników amerykańskiego wywiadu ostrzegła kanclerz Niemiec przed szczytem NATO w Walii, by nie dała się nabrać na przypuszczalnie fałszywe informacje USA dotyczące konfliktu na Ukrainie. Autorzy listu porównują zarzuty Zachodu wobec Rosji z argumentacją Amerykanów przed wojną w Iraku w 2003 roku.

Wczoraj przeczytałem, że owa wojna toczy się na mniej niż jednym procencie terytorium Ukrainy ale nasi „pismacy” już widzą Armię Rosyjską nie tylko nad Wisłą ale nawet w Berlinie. Amerykańskie gazety zaś straszą już nuklearną zagładą. Apele o umiarkowanie nie mają o tyle sensu, że dmuchanie balonika do rozmiarów Jowisza jest na rękę nie tylko propagandzistom z resortów siłowych USA ale także mediom, które z tego dmuchania żyją. Oby się jednak pewnego dnia sami nie wydmuchali, bo każde proroctwo ma to do siebie, że w końcu się może spełnić. Zwłaszcza jak się je za często powtarza.

Kroniki Wielkiego Kryzysu

Świat potrzebuje globalnego systemu bezpieczeństwa - powiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Stanisław Kluza. Były minister finansów podczas debaty poświęconej regulowaniu rynków przekonywał, że zdrowy rozsądek niestety w tym obszarze nie istnieje.
Ostatni kryzys pokazał, że samoregulacje się nie sprawdzają. Uważano, że rynki są tak dojrzałe i duże, że zdrowy rozsądek doprowadzi do równowagi. W 2007 roku przekonaliśmy się wszyscy, że to nieprawda – mówił.
System gospodarczy powinien pomagać w wymianie dóbr i usług. A dziś to system finansowy steruje wszystkim. Zbiera informacje, których nie powinien zbierać, i pilnuje wszystkiego, wpływa na działania klientów. Politycy już nic nie mogą zrobić

Ogon nie tylko macha psem, on się już nawet urwał ze smyczy i rządzi wszystkim i wszystkimi. Tego jeszcze nie było, więc politycy, ekonomiści i cała reszta miotają się jak żyd po pustym sklepie nie wiedząc co robić. Teraz to kochani możecie finansistów co najwyżej w dupę pocałować, sami im tą władzę daliście. I jeśli wierzycie, że możecie ją odebrać to się mylicie, bardzo się mylicie. Bo raz zdobytej władzy nikt bez walki nie odda, a ponieważ w tym świecie pieniądz jest jedyną wartością, to ten co nim dysponuje jest jedynym i niepodzielnym władcą. I koniec.

W ubiegłym kwartale produkt krajowy brutto Japonii skurczył się w stosunku do poprzedniego roku aż o 7,1 proc. - To szok dla gospodarki, większy od trzęsienia ziemi i tsunami w 2011 roku - skomentował dane jeden z ekonomistów.

A jeszcze niedawno nową „strategię”, nowego rządu nazywano genialną. Jaka była „genialna” właśnie widać.

Niemoralnie wysoka suma, policzek dla milionów Włochów - tak włoska organizacja obrony praw konsumentów skomentowała wiadomość o odprawie w wysokości prawie 27 milionów euro, jaką otrzyma były prezes Ferrari Luca Cordero di Montezemolo.

Największym „dokonaniem” ostatnich lat jest w przypadku tego „top managera” jest dramatyczny spadek osiągnięć teamu F1. Za to go właśnie „wyrzucili” ale w sposób który urąga wszelkim zasadom moralnym ale jaki świat takie zasady.

Dlaczego ?

Dlaczego mimo prawie zerowych stóp procentowych przedsiębiorcy niechętnie biorą kredyty inwestycyjne? Ponieważ już są zadłużeni i nie widzą perspektyw rozwoju. Nie mają pomysłów na to, jak efektywnie wykorzystać kredyty, mieć dzięki nim wyższy zysk, który pozwoli je spłacić. W podobnej sytuacji znalazła się na początku lat 90. gospodarka japońska i mimo ogromnych nakładów publicznych na infrastrukturę nie wyrwała się z zaklętego kręgu stagnacji, przerywanej okresami recesji. Dlaczego w Europie miałoby zadziałać lekarstwo, które okazało się nieskuteczne w Japonii?

Dlatego, że wszyscy patrzą na problem wyłącznie od strony wytwarzającej. Tak już wszystkich poprało, że liczą się wyłącznie problemy i interesy kapitału i kapitalistów. W kółko tylko, zysk, zysk i zysk. A miliardy ludzi gdzieś w tym wszystkim zniknęły. I nikt nie pyta po jaką cholerę ten nieustanny i coraz szybszy (bo długi spłacać trzeba) wzrost, po co ta rosnąca produkcja ? Po jaką cholerę nam nowe generacje smatrfonów, samochodów, pralek i całego tego badziewia, bez którego życie byłoby prostsze i pewnie lepsze. Kapitalizm oparty o masową produkcję dóbr uderzył w ścianę, ścianę popytu. Najpierw doświadczyła tego Japonia, teraz Europa a już kolej na USA. I na tym koniec, trzeba ludziom zaproponować coś innego zamiast więcej, lepiej, taniej produkować rzeczy, które jak widać szczęścia nie dają.

Świat w rozsypce

Mamy świat, który jest w rozsypce. Przestają obowiązywać dotychczasowe reguły. Z opóźnieniem jest to wynik roku 1989 - rozpadu wielkiego imperium, ale też kryzysu gospodarczego, zmiany układu sił gospodarczych i upadku prestiżu, potęgi i woli Stanów Zjednoczonych. Te czynniki sprawiają, że znaleźliśmy się w sytuacji chaosu.

No, Panie Smolar, prawie dobrze. Ale tylko prawie. To nie jest wynik upadku Związku Radzieckiego, to byłoby za proste. I na pewno by się nie odbiło negatywnie ani na UE ani na USA. Koniec XX wieku był czasem upadku utopii zwanej „realnym socjalizmem”, początek XXI wieku jest czasem upadku liberalnego kapitalizmu, taka diagnoza była by bliższa prawdy. Tyle, że jak tu się przyznać, że najlepszy z najlepszych na ziemi systemów ekonomicznych i społecznych właśnie dokonuje swojego żywota ? I co dalej ? Co dalej, to jest najważniejsze pytanie. Ale najpierw trzeba przyznać, że to co jest już działać przestało. Wtedy nikogo nie zdziwią kłopoty USA, UE, Japonii a wkrótce całej reszty. To schyłek epoki po prostu Panie Smolar, jak sto lat temu. Wtedy skończyło się dwoma wojnami światowymi, trzeciej nie przeżyje nikt więc jak nie znajdziemy innej drogi wyjścia to już otwierajmy ostatniego szampana.

Co tam Panie w Polityce ?

Prezydent Chin Xi Jinping zaapelował podczas rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o polityczne rozwiązanie kryzysu na Ukrainie, w tym wszechstronny dialog - poinformowało w czwartek w nocy chińskie MSZ. - Strony zaangażowane muszą dotrzeć do sedna sprawy i zasadniczo rozwiązać problem - mówił prezydent Xi do Władimira Putina.

Jak widać Chińczyki, jak zwykle, trzymają się mocno. Wyważona polityka wewnętrzna i taka sama polityka zagraniczna będzie wyznacznikiem nowych czasów i nowego świata, w którym to Chiny a nie USA będą największym światowym mocarstwem. Skończą się nieustanne „wojny o pokój i demokrację” wywoływane przez hegemonistyczną politykę USA. Może jednak przyszła pora, żeby karabiny oddać do magazynu i zacząć rozmawiać. Ale rozmawiać, a nie podporządkowywać się jedynie słusznej ideologii rodem z Wall Street.

Post Scriptum

Zainteresowanie zamówieniem nowego iPhone 6 było tak duże, że internetowy sklep Apple nie wytrzymywał ruchu.
Nowy iPhone ma długo oczekiwaną przez fanów Apple funkcjonalność, publikuje w sieci Twoje nagie zdjęcia zaraz po ich zrobieniu.


piątek, 5 września 2014

Przychodzi baba do polityki



Motto: "Habemus Praesidentum Europae!" - napisał na Twitterze Radosław Sikorski.

Przychodzi baba do polityki

Jak się przychodzi do polityki, to człowiek bierze pod uwagę każdą działalność, która ma służyć Polsce. Jeśli będzie tego sytuacja wymagała, pewnie tak - powiedziała Kopacz, pytana czy byłaby gotowa zostać premierem, gdyby Donald Tusk został szefem Rady Europejskiej.

Jeszcze król nie umarł (znaczy się, do Brukseli jeszcze nie pojechał) a już się o schedę żrą. Jakie to nasze, jakie to zaściankowe i średniowieczne. A miało być nowocześnie i europejsko, niestety wyszło jak zwykle. A Pani Kopacz ze swoimi kwalifikacjami polegającymi wyłącznie na wpatrywaniu się w Donalda Tuska z oddaniem i uwielbieniem tak się mają do sprawowania urzędu Premiera jak moje do bycia papieżem. Ale w Polsce wszystko jest możliwe.

Nie było głosowania. Już po dyskusji w aklamacji zostało wyrażone poparcie dla Ewy Kopacz - mówił dziś w "Poranku Radia TOK FM" Cezary Grabarczyk, wicemarszałek Sejmu.

Kopacz, Kopacz, Kopacz skandowali entuzjastycznie członkowie Partii. Ja to już kiedyś słyszałem, a Pan Grabarczyk to naprawdę nie pamięta czy tylko udaje ?

Pozycja Kopacz w partii na pewno nie jest tak silna jak Tuska. Z nią Platforma poniesie większe straty w wyborach parlamentarnych w 2015 r., niż przewidywało się to do minionej soboty - mówi specjalista ds. marketingu medialnego Wojciech Jabłoński z Uniwersytetu Warszawskiego. W ocenie Jabłońskiego Kopacz będzie dla PO tym, kim dla SLD był Marek Belka. - Będzie grabarzem Platformy Obywatelskiej, która wykopie PO polityczny grób - powiedział.

Jeszcze lepiej ujął to niejaki Hoffman z PiS. Zróbcie Kopacz premierem to nie będziemy musieli robić kampanii wyborczej. I ja się z nim zgadzam, oj będzie się działo.

Tuska nie będzie [w polityce - przyp. red.], jeśli pani Kopacz nie zostanie premierem, jeżeli zostanie, to będzie - mówił Kaczyński, sugerując, że po wyborze Kopacz Tusk kierowałby rządem "z tylnego siedzenia".

Co jest, znów się z PiS’em muszę zgodzić, bo Pan Premier (President) Donald Donaldowicz Tusk nie zamierza wcale przestać bezpośrednio rządzić i PRL i PZPO. A to się skończy taką farsą jakiej nawet za Buzka i Krzaklewskiego nie było. Pani Premier Telefon Z Brukseli doktor Ewa Kopacz to dopiero będzie jazda bez trzymanki. Nawet Bareja by tego nie wymyślił.

Kandydatura Ewy Kopacz na premiera jest kandydaturą naturalną i optymalną - powiedział minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Tak Go uczono od dziecka (czyli młodzieżówki PZPO) więc czego się po niedoszłym kandydacie na Premiera spodziewać. Oportunizm jest jednym z filarów gmachu nazywanego nie wiadomo czemu Platformą Obywatelską. Pan Premier (Prsident) Donald Donaldowicz Tusk wywalił z PO wszystkich, którzy mogli powiedzieć cokolwiek innego niż on sam. No to teraz zostały sieroty i powtarzają te komunały, w które nikt, nie wyłączając Pana Ministra nie wierzy. Bo kobyła jaka jest wszyscy widzą, ale powiedzieć mogą też wszyscy ale spoza PZPO. Taka to jest nasza partia obywatelska, obywatelska „nowego typu”.

Nie jest jałowa

Przeciwnego zdania był Boni, który podkreślił, że "Platforma nie jest jałowa" i posiada potencjał w postaci kilku nazwisk, które mogą zastąpić Donalda Tuska. – Nie zgadzam się, że PO się rozpadnie, a poza Donaldem Tuskiem nikogo nie ma – podkreślił europarlamentarzysta.

Platforma się nie rozpadnie ale TERAZ. W dłuższej perspektywie partia stworzona wyłącznie jako wehikuł Donalda Tuska do władzy nie ma żadnej racji bytu. Po odstawieniu od żłobu, na co się zanosi, nic już ich nie będzie łączyło. Więc się zaczną dzielić jak AWS. A co do jałowości to Panie Pośle, PO oprócz sprawnego zdobywania i utrzymywania władzy nic ale to kompletnie nic dobrego przez siedem lat nie zrobiła. Jak to nie jest jałowość to co to jest?

Desperado

Zdesperowany polityk jest gotowy na wszystko - ocenił Chwedoruk. Zdaniem politologa Tusk "zaprzeczył wszystkiemu, co do tej pory głosił i jak myślał" i z liberalisty stał się socjalistą. Środowe wystąpienia i premiera, i jego ministrów pokazują, że polityk w Polsce jest zupełnie nieodpowiedzialny przed wyborcami. Tak mało jesteśmy zainteresowani życiem publicznym, na tyle szybko zapominamy to, co by nie zrobił polityk, ważne, żeby wstrzelił się w doraźną koniunkturę i chwilowe humory wyborców .

A na co jest gotowy zdesperowany naród ? Jak widać, na nic. Bo kupuje te wszystkie brednie jak indyk kluski przed Wielkanocą. W Polsce politycy mogą zupełnie bezkarnie opowiadać co im ślina na język przyniesie i nikt nigdy ich za to nie rozliczy. Tzw. „naród” od rana do nocy „dziobie” w smartfonach albo ogląda M jak Miłość i czyta FAKT na deser. I nic ich kompletnie nie obchodzi. Jak przyjdą wybory głosują kierując się kryteriami w tych „mediach” przyswojonymi, głosując na tego kto się lepiej „zaprezentował”. Stawiam dolary przeciw orzechom, że Panu Premierowi i PO znów się uda „oczarować” Polaków. Jak głupią blondynę oczarował Arab w Hurghadzie. W końcu to ten sam „target”, prawda ?

Miał wszystko ?

Miał tam ogrzewaną całoroczną oranżerię służącą do wypoczynku, prywatne ogrodzone wysokim płotem jezioro, które sam zresztą wykopał, bażanciarnię, a w pałacu królewskie luksusy ze służącymi. Do tego była też młoda żona. Żyć nie umierać – zdradza mieszkaniec wsi Snopki. Ale jak mówią inni, Adam Cz. zaczął się nagle odgradzać murem i wysokim płotem z drutem kolczastym. Przestał się też pokazywać w towarzystwie w klubie biznesowym w Olsztynie, jakby coś go gryzło. Przez ostatni rok w ogóle nie bywał w Olsztynie, tylko przesiadywał w swoim pałacu w Snopkach. Czy czegoś się bał? W poniedziałek rano był po raz ostatni widziany żywy, jak spacerował po posiadłości, po tym rozległ się strzał.


No cóż, trywialna historyjka z tabloidu. Jak Jezus Chrystus nie nauczył co w życiu naprawdę ważne to ta historyjka tym bardziej nikogo, niczego nie nauczy.

Sanacja

Międzyresortowy zespół do spraw sanacji górnictwa węgla kamiennego układa puzzle dla sektora, który w pierwszym półroczu miał 772 mln zł starty netto, a na samej sprzedaży węgla stracił 1 mld zł.

Za komuny też jak się coś nie udało, to zawsze zbierała się egzekutywa i powoływała zespół do sprawy naprawy. To po cholerę było robić tą całą rewolucję jak nic się nie zmieniło. Już widzę efekty tej SANACJI, w Zaleszczykach nomen omen we wrześniu.

Osią rewolucji w węglu ma być podział Kompanii Węglowej, największej firmy górniczej w kraju. M.in. rządowy pomysł zakłada przekazanie czterech kopalni do Węglokoksu, który dotychczas zajmował się wyłącznie eksportem węgla. Drugi etap to przeprowadzenie rewolucji w Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskich Inwestycjach Rozwojowych. Jeden ze scenariuszy przewiduje, że obie te instytucje pożyczą Węglokoksowi pieniądze na przejęcie tych kopalni. Jest projekt, by pozostałe dziesięć kopalni rozdzielić i przyłączyć do dwóch dużych grup energetycznych: PGE oraz połączonych Tauronu, Enei i Energi.

Ale jaja, nic głupszego już chyba wymyśleć się nie da. A może by przekazać cztery kopalnie Generalnej Dyrekcji Budowy Dróg i Autostrad albo do Oddziału NFZ w Szczecinie a resztę poprzydzielać do Okręgowych Stacji Diagnostycznych Samochodów w powiecie Zielono Górskim. Efekt będzie taki sam.

Triumf Winnietou

Korki przed bramkami na autostradach doprowadzają kierowców do furii. A my mamy najgorszą wersję bramek, jaka może być – powiedział w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” były wicepremier i minister Marek Pol. Zdaniem Pola winiety były i są najprostszym do wprowadzenia oraz najtańszym systemem poboru opłat. „Nie mam co do tego wątpliwości” – powiedział.

Ale zamiast Marka Pola mieliśmy kwiaty dla Grabarczyka, zegarki Nowaka i SUPERPREMIER Bieńkowską. Sami się nie wybrali więc macie kierowcy to na co od 2005 roku wybieracie w każdych kolejnych wyborach. I pamiętajcie, żadnych winiet nie było i nigdy nie będzie. Bo za proste i za tanie, nic się na tym nie da zarobić. Więc będą bramki elektroniczne za co znów więcej zapłacicie. I jeszcze jedno matoły, wybory tuż tuż, głosujcie dalej na Solidaruchów,  oni was znów wyru….

Kwiaty dla Bieńkowskiej

Rozumiem, że wicepremier Elżbieta Bieńkowska po siedmiu latach w rządzie była zmęczona polską polityką. Ale będzie jej w kraju bardzo brakować. To wielka strata - ubolewała w "Poranku Radia TOK FM" Janina Paradowska.

Teraz Pani Bieńkowska dostanie na pożegnanie wielki bukiet kwiatów a resort zgodnie z zapowiedziami znów zostanie podzielony i moja stała rubryka zyska nowe nazwisko. Tylko żadnej całej nowej drogi jak nie było tak nie będzie. Taka to będzie strata, Szanowna Pani przewodnicząca Frontu Obrony Platformy Obywatelskiej. Zupełnie jak za Edwarda Gierka, pamięta Pani Redaktor ?

Pożądany złoty

Słabszy złoty jest naturalną i pożądaną reakcją na wolniejsze ożywienie w otoczeniu polskiej gospodarki - mówił w piątek minister finansów Mateusz Szczurek.

O tym, że słabszy złoty ZNÓW drenuje nasze kieszenie to przy takich okazjach NIKT nie wspomina. Za to jest dobry dla budżetu i gospodarki. Jak zwykle ludzie się nie liczą, mają tylko wiedzieć na kogo głosować w następnych wyborach.

Nie suknia zdobi …

100 tys. zł ma kosztować sukienka, jaką zostanie przyozdobiony obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. Ma to być wotum wdzięczności za opiekę oraz liczne łaski i cuda wypraszane za wstawiennictwem Pani Ziemi Żywieckiej – pisze "Dziennik Zachodni".

Chciałbym tylko zauważyć, że niejaki Jezus Chrystus zdecydowanie takie zachowania piętnował. Ale co tam, kto by Go teraz słuchał, zwłaszcza w Jego kościele.

Rynek przyspieszył
Polski rynek pracy tymczasowej wyraźnie przyśpieszył w pierwszym półroczu 2014 r. – podkreśla Jarosław Adamkiewicz, prezes Stowarzyszenia Agencji 
Zatrudnienia, do którego należy m.in. Work Service, giełdowy potentat usług HR. To przyspieszenie, o którym mówią także przedstawiciele Polskiego Forum HR zrzeszającego większość czołowych firm z tej branży (w tym polskie spółki światowych gigantów Adecco, Manpower i Randstad), widać również  w wynikach agencji.

To już jeden z ostatnich „sukcesów” Pana Premiera „President” Tuska. Tylko jak żyć tymczasowo, Panie Premierze (President) , jak żyć ?

Spokojnie jak na wojnie

Spokojnie bezrobotni. Nie martwcie się brakiem zajęcia. Niedługo pójdziecie na wojnę z Rosją. Będziecie walczyć jak Żołnierze Wyklęci, w obronie umów śmieciowych, pracy tymczasowej, portugalskich Biedronek, francuskich Leclerców, Auchanów, Orange, BNP Paribas, niemieckich Lidli, Aldików, Obi, Media Marktów, Deutsche Banku, Raiffeisen Banku, montowni Opla i Volkswagena, włoskich Unicredito, credit Agricole, montowni Fiata, ale przed wszystkim w obronie rodzimych "gazel biznesu" na przykład pana Solorza, pana Kulczyka, rodzinę Wejhertów TVN, POLSAT, za Tomasza Lisa z małżonką, Kuźniara, Durczoka, Olejnik i cały kwiat narodu z Warszawy, Krakowa i Gdańska.

Pewnie do tego nie dojdzie ale dokładnie tak dzieje się na Ukrainie. Bunt społeczny przeciwko nierównościom społecznym, bogaceniu się oligiarchii kosztem ciężko pracujących ludzi, złodziejstwu polityków i „biznesu” etc. etc. został „skanalizowany” wojną prawdziwą i o poprawie bytu ludzie mogą zapomnieć na następne pięćdziesiąt lat. I jak nie przyznać racji Leninowi, który pisał, że kapitaliści rozpętują wojny dla „przykrycia” swoich win i grzechów. Dowód mamy tuż za naszą granicą. U nas też grają „surmy bojowe” co ma odwrócić uwagę od „sukcesów” ostatnich 25 lat. Taki to już „nowy wspaniały świat”.

Świat to za mało

Ekonomista John Maynard Keynes przewidział w 1930 r., że za sto lat, ze względu na poziom zaawansowania technologicznego, ludzie będą pracować 15 godzin tygodniowo. Wygląda na to, że jego wizja sprawdza się praktycznie w stu procentach. Kraje na całym świecie powoli podnoszą kwestie skrócenia czasu pracy.

Świat to za mało, żeby przekonać polskich „pracodawców”. W Polsce tygodniowy czas pracy będzie już niedługo wydłużony do 60 godzin, w tym 20 niepłatnych w ramach prac społecznych na rozwój systemu kapitalistycznego.

Kroniki Wielkiego Kryzysu

Dotychczas szacowano, że 1 proc. najbogatszych Amerykanów posiada 34 proc. majątku zgromadzonego przez tamtejsze gospodarstwa domowe. Pogłębiona analiza ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego Philipa Vermeulena pokazuje, że jest to 37 procent.

I jeszcze za mało, jak będą mieli już całe 100% to też będzie za mało. Bo ludzka chciwość nie ma żadnych granic. A ponieważ system miłościwie nam panujący oparty jest na pieniądzu więc skutek jest jaki jest. Następuje dalsza coraz szybsza akumulacja kapitału. A to musi prowadzić do wybuchu, po prostu musi. I żadne czar, mary odprawiane po obu stronach Atlantyku nic nie zmienią. Wulkan kipi.

Bezklasowe społeczeństwo

Pracownicy barów szybkiej obsługi zorganizowali w czwartek demonstracje w ok. 150 miastach w USA, domagając się podniesienia do co najmniej 15 dol. stawki godzinowej oraz prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych. Do aresztów trafiło kilkadziesiąt osób.

USA jest pierwszym w świecie społeczeństwem gdzie nie występują klasy społeczne. Według obowiązującej tam doktryny politycznej nie ma żadnej sprzeczności interesów między kapitałem a pracą, między właścicielami środków produkcji a pracownikami najemnymi. I dlatego w takich wypadkach jak powyżej policja aresztuje wichrzycieli, którzy tego nie rozumieją. Pozostaje mieć nadzieję, że zostaną przykładnie ukarani, zwłaszcza za to, że nie rozumieją w jakiej doskonałej demokracji przyszło im żyć.